Wojciech Hora / Kilka dywagacji o grawitacji
23 maja o godz. 17:30 otwieramy w Galerii Sztuki w Mosinie wystawę „Wojciech Hora / Kilka dywagacji o grawitacji”.
To spotkanie z twórczością, w której materia, ciężar, balans i niewidzialne siły natury stają się punktem wyjścia do refleksji nad kondycją człowieka.
Sam Autor o swoich pracach i metodzie twórczej pisze tak:
„Moja metoda twórcza wyrasta z bioniki — dziedziny, którą rozumiem nie jako naśladownictwo form, lecz jako głębokie badanie uniwersalnych procesów i zjawisk fizycznych rządzących naturą. W swoich pracach sięgam do nauk podstawowych, analizując wpływ takich sił, jak grawitacja, tarcie czy oddziaływania mas na kształtowanie struktur.
Kreacja jest dla mnie procesem analityczno-syntetycznym; to poszukiwanie form optymalnych i logicznych, które nie są wymyślone, lecz wynikają bezpośrednio z natury zjawisk. W ten sposób powstają obiekty będące fizycznym zapisem praw wszechświata, a jednocześnie trafnym odniesieniem do kondycji ludzkiej psychiki.
Balansowanie materią staje się tu odpowiedzią na egzystencjalne dylematy — poszukiwaniem punktu oparcia w świecie pozbawionym sztywnych wiązań, gdzie stabilność jest nieustannym wysiłkiem trwania.
Fizyka balansu
W konstrukcjach utrzymywanych wyłącznie przez przyciąganie ziemskie, masa przestaje być obciążeniem, a staje się aktywnym czynnikiem strukturalnym. Rezygnacja z mechanicznych połączeń sprawia, że integralność formy zależy całkowicie od równowagi statycznej ciał sztywnych.
To stan, w którym to, co widzimy, jest bezpośrednim zapisem działania niewidzialnych sił natury.
Kształtotwórcze działanie grawitacji
Zjawisko przyciągania pełni w tym procesie rolę porządkującą i spajającą. Ciężar własny generuje nacisk niezbędny do aktywowania tarcia statycznego, które blokuje elementy przed przesunięciem mimo braku kleju czy śrub.
Ostateczny kształt jest wizualizacją rozkładu napięć — każdy element znajduje się w konkretnym miejscu nie z przyczyn dekoracyjnych, lecz z konieczności zrównoważenia wektorów sił. Proces ten nawiązuje do metody bioniki, gdzie projektowanie jest rozumiane jako świadoma kreacja, oparta na analitycznym zrozumieniu struktur biosfery.
To właśnie grawitacja, poprzez wymuszanie pionu i docisku, ostatecznie definiuje strukturę.
Balans jako doświadczenie wewnętrzne
Ten fizyczny układ sił znajduje bezpośrednie odbicie w ludzkiej kondycji. Podobnie jak te obiekty, nasze życie i emocje rzadko opierają się na sztywnych, trwałych połączeniach — trwamy raczej w stanie ciągłej, dynamicznej negocjacji z otoczeniem.
- Autentyczność napięć: tak, jak obiekt nie może udawać równowagi, tak nasze emocjonalne fundamenty wymagają szczerości; próba budowania struktur na fałszywym oparciu prowadzi do wewnętrznego rozpadu.
- Siła nacisku: w życiu trudne doświadczenia — nasz emocjonalny ciężar — paradoksalnie mogą stać się siłą, która nas pionizuje i usztywnia nasz charakter, nadając nam ostateczny kształt.
- Krucha stabilność: obserwacja balansu budzi głęboki spokój, ale i napięcie. Przypomina nam, że harmonia nie jest rezultatem bezwładu, lecz nieustannej pracy sił trzymających nas w pionie.
Wymiary znaczeniowe struktury
- Wyraz kruchości i zaufania: taka konstrukcja to metafora zależności — obiekt istnieje, ponieważ jego elementy współgrają z siłą, która je spaja.
- Szczerość i prawda formy: grawitacja bez spoiw stanowi potwierdzenie autentyczności — trwanie obiektu jest dowodem na prawdziwość praw, którym podlega.
- Metafora „tu i teraz”: byt obiektu jest procesem, a nie stanem stałym; grawitacja pracuje w nim w każdej sekundzie, ucieleśniając dynamiczną stabilność.
- Porządek z chaosu: grawitacja jako siła kształtotwórcza to manifestacja ładu — porządkuje poszczególne elementy w spójną strukturę.
- Pokora wobec niewidzialnego: obiekty te materializują siły nieuchwytne dla oka, odzwierciedlając naszą relację z mechanizmami determinującymi każdy ruch.
Trwanie bez stałych spoiw to manifestacja współzależności. To dowód na to, że jedność i spokój można osiągnąć nie poprzez walkę z tym, co nas przyciąga do ziemi, ale poprzez pełną akceptację tego ciężaru i uczynienie z niego fundamentu istnienia.”


